„Trzeba w każdym człowieku umieć ujrzeć jego punkt achillesowy, bolący, słaby punkt, który trzeba umieć leczyć i jednocześnie trzeba umieć dostrzec jego punkt archimedesowy, ten punkt oparcia, dzięki któremu można wydobyć z człowieka nieznane a wielkie czyny”

Maria Grzegorzewska

  • ppp-h1.jpg
  • ppp-h2.jpg
  • ppp-h3.jpg
  • ppp-h5.jpg

Dysleksja, czyli specyficzne trudności w czytaniu i pisaniu.

Mózg przeciętnego człowieka myśli słowami, prowadzi ze sobą wewnętrzny dialog, opisuje wspomnienia. Mózg dyslektyka myśli obrazami. Dlatego dyslektyczne dzieci są niezwykle ciekawskie i ruchliwe. Wszędzie muszą zajrzeć, wszystkiego dotknąć, często rozebrać na części. Można by powiedzieć: jak nie dotknie – to nie zrozumie. Nauka przebiega przez doświadczenie. A doświadczenia są magazynowane w umyśle jak fotografie w albumie.

Dysleksja stała się problemem społecznym. W Polsce jest nią dotknie około 15% populacji. Ta liczba prawdopodobnie będzie wzrastać w związku z rosnącą liczbą zagrożonych ciąż i trudnych porodów.

Dyslektycy często są obdarzeni dobrą intuicją oraz mocno uzdolnieni technicznie. Wg Ronalda D. Davisa, autora książki „Dar dysleksji” osoby te maja niezwykłe zdolności twórcze, świetną wyobraźnię oraz dobrze rozwiniętą zdolność abstrakcyjnego myślenia. Dlaczego wiec pojawiają się u nich trudności szkolne? Odpowiedź jest prosta: nasz system edukacji opiera się głównie na słowie pisanym. Nie ma czasu na oglądanie, dotykanie, doświadczanie.

Dysleksja to kłopoty z czytaniem. Osoby te mają trudność ze skoncentrowaniem się na czytanym tekście i często pod koniec strony w ogóle nie pamiętają z tego, co przeczytały wcześniej. Czytając mylą wyrazy o podobnym brzmieniu, zamieniają końcówki, przestawiają szyk liter i tworzą zupełnie nowe zdania. Utrapieniem są lektury, w których jest mnogość bohaterów – nie sposób ich spamiętać, tym bardziej, że dyslektyk z wybitną wręcz kreatywnością przekręca nazwiska.

Dyslektycy nie mają słuchu fonetycznego, czyli słuchu mowy. Nie potrafią prawidłowo odczytać i powtórzyć głosek, rytmu mowy, akcentu. Stąd w późniejszym wieku pojawia się problem z płynnym nauczeniem się języka obcego. Zaburzenia słuchu fonetycznego można porównać do braku słuchu muzycznego. Osoba nim nieobdarzona mimo starań nie zaśpiewa bezbłędnie zasłyszanej melodii.

Dyslektyk to osoba, która zna doskonale zasady ortograficzne, a mimo to pisząc popełnia błędy. Stąd też największym błędem, jaki można zrobić to kazać dziecku pisać po 100 razy wyraz, w którym zrobiło błąd. Praktyka ta nic nie wnosi, a tylko niepotrzebnie doprowadza do frustracji. Naukę dyslektykowi ułatwiają kolorowe karteczki przyklejane w książkach, zeszytach, czy kalendarzach, obrazki i schematy oraz mapy myśli.

Dysleksja nie tylko wiąże się z problemami w opanowaniu ortografii, brzydkim pismem, czy dukaniem podczas czytania. Swoim zakresem obejmuje także orientację w terenie, zarządzanie czasem (ciągle się spieszy, a mimo to nieustannie jest spóźniony) oraz zapamiętywanie nazwisk, kodów, haseł.

Kolejnym czynnikiem związanym z dysleksją są zaburzenia koordynacji ruchowej oraz orientacji przestrzennej. Takim osobom "wszystko leci z rąk", zachowują się czasem, jak "słoń w składzie porcelany". Jako dzieci mają trudność z wiązaniem sznurówek, czy opanowaniem sztuki zapinania guzików. W dorosłym życiu wszędzie się gubią, wychodząc ze sklepu nie wiedza, w którą stronę zmierzali.

Załączniki:
Pobierz plik (Dysleksja.pdf)Dysleksja.pdf[ ]47 kB